✔️ Dieta to nie głodówka na zasadzie liść sałaty i woda. Dieta to zdrowy sposób odżywiania się.

✔️ Jedzenie ma być smaczne i zachęcająco wyglądać (mówi się przecież, że jemy oczami).

✔️ Nie kupuj jedzenia, którego nie powinieneś jeść. Jeśli Ty nie możesz to Twoja rodzina też nie. Chyba, że tylko Ty masz być zdrowy. Jeśli nie ma Ptasiego Mleczka to go nie zjesz. Naprawdę Twoje dziecko musi mieć Marsy i chipsy w domu?

✔️ Jedz kolorowo i sezonowo, minimum 4 kolory na talerzu.

✔️ Im mniej się w kuchni napracujesz tym zdrowiej zjesz . Im więcej surowych warzyw i owoców w diecie tym lepiej. Polecam dobrze umyte jabłko zamiast tego pieczonego z cynamonem.

✔️ Używaj świeżych ziół, posadź je na balkonie lub w ogrodzie, sam susz zioła i rób domowe przyprawy. Zdziwiłbyś się ile soli, E i glutaminianu sodu maja sklepowe mieszanki do mięs i sałat.

✔️ Nigdy nie idź głodny na zakupy.

✔️ Jeśli właśnie zaczynasz dietę nie idź do sklepu i nie kupuj wszystkich kiełków, ziaren, zielonych warzyw i egzotycznych owoców jakie tylko są w sklepie. Rób zakupy maksymalnie na 2 dni. Lepiej jeść świeże produkty, jak te „wychodzące” z lodówki.

✔️ Dieta ma być różnorodna, jeśli przygotowujesz posiłki na tydzień, nie rób 7 takich samych śniadań, obiadów i kolacji. Monotonia, czy to w treningu, czy w diecie nie jest niczym dobrym, bo organizm nie ma motywacji a nam łatwo się zniechęcić. Ryż z kurczakiem i do tego brokuły to nie jedyny posiłek, który powinno się jeść trenując.

✔️ Kupuj w sprawdzonych małych sklepach lub na bazarach. Nie stracisz tyle czasu co w markecie.

✔️ Nie kupuj gotowych posiłków, czytaj etykiety, jeśli skład mięsa mielonego jest długości Inwokacji Adama Mickiewicza, odłóż je z powrotem na półkę.

✔️ Jeśli cały tydzień jesz dobrze, ucinając kalorie, bo jesteś na redukcji, a w weekend jesz za 5 osób, to uświadomię Cię, że Twój bilans tygodniowy jest i tak na plusie, więc cała praca wykonana w tygodniu się nie liczy. Na dietę i bilans patrzymy długoterminowo. Ja cheat mealów nie robię. Jeśli chcę hamburgera z frytkami to zrobię go w domu. Mięso przygotuję sama, bo lubię wiedzieć co jem, a frytki zrobię z batatów i upiekę w piekarniku a nie usmażę w głębokim tłuszczu.

✔️ Nie gotuj dla każdego członka rodziny innego obiadu, bo nie jesteś restauracją z gwiazdką Michelin. Mąż nie musi jeść smażonego schabowego, mięso z grilla też mu posmakuje. Co do dzieci: najlepsza metodą nauki jedzenia, czegoś po mleku mamy, jest BLW czyli Będziesz Lubił Wycierać podłogę, ale Twoje dziecko nauczy się jeść razem z Tobą i tak jak Ty. Niekarmienie 2-latka zupą, gdyż je ją sam, BEZCENNE. Czas, który zaoszczĘdzisz robiąc jeden obiad dla całej rodziny poświęć na trening.

✔️ Nie biegaj z wagą patrząc ile kalorii było w wodzie, którą dodałeś do zupy. Jeśli ktoś ma problemy zdrowotne to niestety czasem musi wszystko ważyć, ale jeśli jesteś zdrowy, nie przejmuj się, że posiłek będzie miał o 5 g białka za mało, nic się nie stanie. Ważne abyś wiedział ogólnie co jesz i jak masz jeść.

✔️ Produkty FIT lub LIGHT wcale nie są zdrowe. Zazwyczaj mają mniej tłuszczu a więcej węglowodanów, aby smak pozostał. Ja wolę tłuszcz.

✔️ 7 kanapek z sałatą i szynką bez tłuszczu w ciągu dnia, sok pomarańczowy z kartonu bez dodatku cukru, gotowe wody smakowe, mleka zbożowe z cukrem, parówki, sosy, ketchup, majonez, Danio i 99% produktów dla dzieci typu płatki śniadaniowe, batoniki zbożowe, chleb, który ma ciemny kolor a w składzie tylko mąkę pszenną i karmel, NIE SĄ FIT!!!!!! Zrób sam, nie kupuj. Wyjdzie Ci to na zdrowie.

✔️ Ostatni posiłek do godziny 18, owoce do 14 a ziemniaki, makaron, ryż i chleb eliminujemy z diety to MITY.

✔️ Nie mam w domu soli i cukru, nawet dla gości, zaufaj mi, Tobie też nie są potrzebne.

✔️ Nie jadam często w restauracjach, bo tam ma być smacznie a nie zdrowo.

✔️ Nie zasiadam do stołu do 5-daniowego obiadu, ale jeden posiłek jem tak długo jakby było ich 5.

✔️ TAK JESTEM CZŁOWIEKIEM
Tak, czasem jem lody.
Tak, czasem idę na pizze i piwo.
Tak, zdarza mi się wypić czerwone wino do kolacji.
Nie startuje w wyborach Miss Bikini, nie reprezentuje Polski na Olimpiadzie.
Jestem fit, chcę cieszyć się życiem i najważniejsze: żyć w zgodzie ze sobą, dobrze czując się we własnej skórze.
Jeśli musiałabym być na ścisłej diecie to bym na niej była, bo przecież tylko ja decyduje o tym czy dam radę czy nie.